Pobierowo - Pobierowo2
Na wczasy z rodzicami jeździliśmy co roku do Pobierowa. Ja tam jestem zapalonym wędkarzem, co zostało mi w schedzie po moim dziadku, a moja siostra po prostu uwielbia jeździć rowerem. W Pobierowie nie było co prawda długie lata wypożyczalni rowerów, ale sąsiednia dziura jaką jest Pustkowo oferowała nawet niezłe. Gdy ja z zazdrością patrzyłem, gdy inni wędkarze wyciągali całkiem sporą rybę, moja siostra Anka zwiedzała okolice na rowerze. Jeszcze kilka lat temu nie podobało się rodzicom, że wyjeżdżała po kilkadziesiąt kilometrów w jedną, czy drugą stronę, ale już teraz się przyzwyczaili. Pobierowo leży przy 2. szlakach turystycznych i to właśnie wędrówki w zimniejsze dni stały się pasją naszych staruszków. Jeśli nie brzegiem morza, to szlakiem. Ojcu bardziej do gustu przypadł szlak czerwony, który wiedzie od samego Żarnowca do Świnoujścia, mama woli brzeg morza. Twierdzi, i tutaj ma całkowitą rację, że las oddzielający w niektórych miejscach szlak od pełnego morza jest jednak pewną barierą dla jodu, którego stężenie jest największe przy brzegu. I tak każde z nas ma swój najbardziej ulubiony sposób spędzania czasu nad morzem. Bałtyk ma swój urok. Wydaje się mroczny, zdradziecki i niezgłębiony, jakby sam Posejdon zaczarował go wieki temu. Wyśpiewuje jednak swą zawodzącą pieśń, dobrze słyszalną z pensjonatu
Pobierowo. Czy też czasami nie kąpią się tam jakieś syreny?
Inne artykuły w tej kategorii: