Andrzejki - Wrażenia z imprezy andrzejkowej
Mój chłopak Jędrek zaprosił mnie na
Andrzejki, ucieszyłam się , ponieważ już dość dawno nie miałam okazji się pobawić. Byłam przekonana, że pójdziemy razem gdzieś na zabawę. Jakież było moje zaskoczenie, gdy Jędrek zabrał mnie do przytulnej restauracyjki, gdzie nic nie wskazywało na to, że ma być tam jakaś zabawa. Pomyślałam, że jeszcze nigdy nie byłam na takich Andrzejkach, ale spokojnie czekałam na rozwój wypadków. Stolik w zacisznym kąciku, urokliwy nastrój. Kelner podał nam kolację z tajemniczym uśmiechem. Miałam wrażenie, że coś się święci. Kolacja była przepyszna i upłynęła nam w bardzo sympatycznej atmosferze. Po kolacji kelner przyniósł nam deser, śliczne czerwone ciastko w kształcie serduszka a na tym ciastku na wierzchu leżał piękny pierścionek. Jędrek tymczasem uklęknął przede mną, nie wiem skąd, ale w ręku trzymał piękny brykiet orchidei i...poprosił mnie o rękę. Byłam tak zaskoczona i jednocześnie uradowana, że w pierwszej chwili odebrało mi mowę. Zrozumiałam dlaczego kelner usługując nam wydawał mi się taki tajemniczy. Łzy szczęścia popłynęły mi z oczu. Jędrkowi oczywiście powiedziałam TAK. To były najpiękniejsze Andrzejki w moim życiu.